Aktualności

Zabawa to sposób poznawania świata. Dlaczego warto wyjść z dziećmi na zewnątrz?

W codziennym pośpiechu łatwo uznać zabawę za coś drugorzędnego, taki miły dodatek do „prawdziwej” nauki. Tymczasem to właśnie zabawa jest podstawową formą aktywności dzieci i jednym z najważniejszych narzędzi ich rozwoju.

W nagraniu z udziałem prof. Małgorzaty Żytko (Wydział Pedagogiczny UW) wyraźnie wybrzmiewa jedna kluczowa myśl: nie powinniśmy lekceważyć zabawy, bo to dzięki niej dzieci poznają świat, uczą się relacji i rozwijają samodzielność.

Zabawa jako sposób poznawania świata

Dzieci nie uczą się świata wyłącznie poprzez słuchanie czy obserwację, ale potrzebują działać, doświadczać i eksplorować. Szczególnie wyraźnie widać to podczas zabawy na świeżym powietrzu.

Spacer do parku czy lasu to nie tylko „wyjście na dwór”. To okazja do odkrywania przyrody wszystkimi zmysłami, zauważania szczegółów, które umykają w zamkniętych pomieszczeniach oraz spontanicznego zadawania pytań i szukania odpowiedzi. Kałuże, liście, śnieg czy krople deszczu stają się naturalnym laboratorium, którego nie da się odtworzyć w sali żłobka czy przedszkola.

Rozwój społeczny zaczyna się w zabawie

Zabawa to także przestrzeń, w której dzieci uczą się współpracy, negocjują zasady, podejmują decyzje i ponoszą ich konsekwencje, wcielają się w różne role: lidera, organizatora, badacza.

To właśnie w takich swobodnych, przyjemnych warunkach przygotowują się do funkcjonowania w społeczeństwie. Uczą się reagować na emocje, zarówno własne, jak i innych.

Natura daje więcej niż sala

Środowisko naturalne oferuje coś, czego często brakuje w sformalizowanej przestrzeni edukacyjnej – swobodę działania. Prof. Żytko w swoim nagraniu podkreśla, że to właśnie w bliskości natury dzieci lepiej ujawniają swoje zainteresowania i talenty, odważniej eksperymentują, pokazują potencjał, który w klasie może pozostać ukryty. Dla nauczycieli i rodziców to bezcenna okazja do lepszego poznania dziecka, jego sposobu myślenia, ciekawości i indywidualnych predyspozycji.

Czy to kosztem „realizacji programu”? Wręcz przeciwnie

Często pojawia się obawa, że czas spędzony na zabawie na zewnątrz odbywa się kosztem realizacji podstawy programowej. To mit – opowiada prof. Żytko, bo w rzeczywistości rozwój społeczny, samodzielność, umiejętność obserwacji i wnioskowania, eksplorowanie i doświadczanie świata są wpisane w cele edukacyjne i mogą być realizowane właśnie poprzez kontakt z naturą.

Nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiedni strój

Regularność jest kluczowa. Warto zaplanować stały rytm wyjść, na przykład raz w tygodniu na 3 godziny, niezależnie od pogody – zgodnie z założeniami programu Dzieci Mają Wychodne. Lekki deszcz czy śnieg nie są przeszkodą, a wręcz przeciwnie, tworzą nowe możliwości do obserwacji i zabawy. Dla dzieci to często najbardziej ekscytujące doświadczenia.

Korzyść także dla dorosłych

Wyjście z dziećmi do natury to również wyzwanie dla nauczycieli i opiekunów, gdyż uczy większej otwartości i elastyczności, zachęca do słuchania zamiast tylko mówienia oraz pozwala wejść w rolę partnera w zabawie, a nie wyłącznie organizatora.  To także moment, w którym dorosły może powiedzieć: „nie wiem, sprawdźmy to razem” i budować autentyczną relację z dzieckiem.

Regularny kontakt z naturą i swobodna zabawa to nie luksus tylko potrzeba rozwojowa dziecka. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego to takie ważne i jak w praktyce wspierać dzieci w ich naturalnej aktywności, zachęcamy do wysłuchania całego nagrania.

To inspiracja, która może zmienić sposób patrzenia na edukację i codzienne bycie z dzieckiem,  zarówno w domu, jak i w żłobku, przedszkolu czy szkole.

Fundacja Rozwoju Dzieci od 2022 roku prowadzi program Dzieci Mają Wychodne, a w 2026 roku zbiera fundusze w ramach 1,5% podatku pod hasłem „Prawdziwe dzieciństwo jest poza ekranem” aktywnie promując korzyści wynikające z regularnego kontaktu dzieci z naturą.