KRS: 0000166381
Nr konta: 64 1560 0013 2000 1701 4195 3100

Aktualności

Czas widziany oczami dziecka

Anna Tardos odpowiada na pytania Rogera Protta, redaktora niemieckiego wydania pisma “Dzieci w Europie”. Anna Tardos  jest psycholożką dziecięcą, autorka książek, badaczką, długoletnią dyrektorką Instytutu im. Emmi Pikler w Budapeszcie (Węgry).

Jak organizuje Pani swój czas?
Podobnie jak wielu dorosłych zawsze mam za mało czasu, bo realizuję wiele ciekawych przedsięwzięć i nie umiem powiedzieć „nie”. Oczywiście, przyjemnie jest mieć dużo do zrobienia, ale to trochę frustrujące, bo wszystkiego nie da się dopilnować.

Czy w dzieciństwie miała Pani dużo czasu?
Moje dzieciństwo było niespokojne, ale nie dlatego, że brakowało mi czasu; raczej dlatego, że życie mojej rodziny mocno naznaczyła historia…
…czyli II wojna światowa i to, co było przedtem i potem… Już na długo przed wojną moja matka pracowała jako pediatra, więc opiekowała się mną moja wspaniała babcia. Ona nigdy mnie nie popędzała. Spędziłam dużo czasu bawiąc się w ogrodzie i na ulicy z innymi dziećmi.

Dziecko, teraźniejszość i przyszłość – co łączy te trzy koncepcje?
Dziecko żyje teraźniejszością, ale wybiega marzeniami w przyszłość; myśli o Bożym Narodzeniu czy swoich urodzinach, oczywiście nie w pierwszym roku życia, ale dość szybko. Myśli o świętach, czeka na nie, przygotowuje się do nich, ale nie jest w stanie przygotować się samo do dorosłości. To nasze zadanie. Dziecko żyje tu i teraz. Dwulatek na spacerze przystaje, patrzy, nie śpieszy się, jeśli nie jest przynaglany.

Czy pośpiech jest obcy naturze dziecka?
Dziecko nie ma odruchu szybkiego działania. Dla niego liczy się spokój, nawet podczas biegu, bo spokój wcale nie oznacza bezruchu. Kiedy niemowlę zaczyna się bawić, najpierw własnymi rękami, a potem przedmiotami, nie śpieszy się. My, dorośli powinniśmy pozwolić mu to robić w jego własnym tempie.

cały tekst:

https://www.frd.org.pl/wpisy-wiedzy/dzieci-w-europie-nr-25-czas/